Na stronie
- o siatkach zabezpieczających kota przed wypadnięciem przez okno,

- o niebezpieczeństwach związanych z wypuszczaniem kota samopas na dwór

- oraz o zagrożeniach czyhających na niego w naszym domu.
Kastracja jest jednym z największych problemów kocio - ludzkiego świata. Wielu ludzi uznaje to za czyn niemoralny, drudzy chcą, aby ich kotka chociaż raz miała kocięta, ponieważ rzekomo jest to zdrowe. Zapraszamy do zakładki kastracja, gdzie temat jest nieco przybliżony.

Zastanów się, czy Twój kot jest u Ciebie bezpieczny? Jakie zabezpieczenia chronią Twego pupila przed nieszczęściami czyhającymi w domowych zakamarkach? Jakie niebezpieczeństwa czekają na kota poza domem? Czy masz zabezpieczone okna? Jeśli nie, to zapoznaj się z zakładką poświęconą bezpieczeństwie kota w domu i poza nim.

Rasy kotów

BEZPIECZEŃSTWO KOTA

W tej zakładce chciałabym napisać o rzeczach, o których - podobnie jak przy kastracji - nie myślicie Państwo na co dzień. Bezpieczeństwo kota powinno być priorytetem każdego kociarza, dlatego zachęcam, do zapoznania się z tym artykułem od A do Z.

Siatki w oknach

Ilekroć mówię o siatkach w oknach, budzi to powszechne zdumienie. A jest to moim zdaniem element niezbędny w domu, w krórym jest kot. Siatka dla kota to tak jak dla nas pasy bezpieczeństwa w samochodzie - nie zawsze mają okazję dać dowód swojej skuteczności, ale ten jeden raz mogą nam ocalić zdrowie i życie. Słyszeliśmy kiedyś określenie "kot samobójca". Nazwano tak kota, który po raz trzeci po wyskoczeniu z okna miał operację miednicy i kręgosłupa. Oczywiście samobójcy wśród kotów nie występują, jednak mają one bardzo silny instynkt łowiecki. Mimo, iż kot bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że z danej wysokości nie ma szans na skok, wystarczy, że jakiś ptak przeleci zbyt blisko naszego okna, czworonóg na chwilę się zapomni - i dokona swojego "ostatniego wyskoku". Moje koty już kilka razy miałyby okazję do zakończenia żywotu w ten sposób, kiedy lądowały z noskami w oczku siatki i z gruchały z niezadowoloną minką na pyszczku.

Nie mówię tutaj nikomu, żeby zepsuł sobie wnętrze mieszkania siatką na oknie. Większość z ludzi nas odwiedzających nawet ich nie zauważa. Najlepiej kupić ciemnozieloną siatkę ogrodową, jaka pokazana jest na zdjęciach już założona na okna. Założyliśmy ją tylko na jedną połowę okna, tą którą zazwyczaj się otwiera - druga ze względów praktycznych pozostała wolna. Ramę, na której rozwieszona jest siatka, można bez problemu przytwierdzić do muru, dlatego okno pozostaje niezniszczone.

Chciałabym również przestrzec Państwa przed uchylaniem okien. Wielu hodowców przestrzegało nas przed niebezpieczeństwem, związanym właśnie z oknami uchylnymi. Dotyczy ono głównie młodych kociąt, które bardzo sprawnie potrafią wspiąć się po ramie okiennej, i jesli uda im się wcisnąć głowę w szparę na górze, zjeżdżają na dół klinując sobie głowę. Te wypadki niestety zazwyczaj nie mają szczęśliwego zakończenia. Osobiście często, kiedy Clara była kociakiem, musiałam ją ściągać z ramy okiennej. Teraz już jest ona na tyle "poważnym kotem", że w takie zabawy nie będzie się wdawać, ale mimo to, uchylam okno tylko wtedy, kiedy jestem w danym pomieszczeniu, albo nie robię tego wcale.

Zarówno Clara, jak i Borgia kiedyś bardzo lubiły wspinać się po siatce, teraz już z tego wyrosły, jednak jesteśmy o nie spokojni. Możemy bez obaw otworzyć koteczkom okno i zostawić je sam na sam z widokiem na ceglane bloki. Polecam więc Państwu, żebyście sobie ten spokój zapewnili.

Dorota Szadurska z IC Borgią Agilis Cattus*PL Artykuł napisany przez
właścicielkę hodowli kotów
brytyjskich Agilis Cattus*PL
Dorotę Szadurską


skontaktuj się






Wypuszczanie kota na dwór

Jest to temat budzący bardzo dużo kontrowersji. Kota, który urodził i wychował się w domu nie wolno wypuszczać z domu. Mówiąc to ma się na myśli samowolne "wałęsanie się" kota po wsi, przedmieściach, czy - co gorsza - w mieście. Jedyna dopuszczalną tego formą jest kontrolowany wypad z pupilem trzymanym na smyczy, w bezpiecznym miejscu. Powodem powinności takiego postępowania jest kilka:

- kot wychowawszy się w ciepłym, przytulnym domu (mieszkaniu), nauczony pewnych zachowań przez matkę, która również nieświadoma jest zagrożeń czyhających w prawdziwym świecie nie wie, że niektóre koty, ludzie są źli. Nie wie, że psy są złe, nie wie, że samochód może go przejechać. Nie jest do tego przyzwyczajony i nagła zmiana środowiska może być dla niego strasznym przeżyciem oraz może skończyć się tragicznie.

- kot może zostać zwyczajnie ukradziony, co zdarza się nierzadko. Ta uwaga tyczy się zwłaszcza właścicieli kotów rasowych, które mają zazwyczaj dużą wartość, pomijając fakt, że wraz z kupnem takiego czworonoga zyskujemy nowego członka rodziny i kosztowałaby nas wiele płaczu jego strata.

- większość kotów wypuszczanych swobodnie na dwór umiera wcześnie, najczęściej pod kołami samochodów. Koci instynkt nakazuje im widząc zagrożenie w pierwszym odruchu przykucnąć i zaczaić się, aż minie, co jednak jest w takiej sytuacji tragiczne w skutkach.

- kot może złapać bardzo groźne choroby takie jak koci AIDs, czy FIP, zarazić się może bardzo łatwo przy bezpośrednim kontakcie z drugim kotem. Na pewno nie jest miło patrzeć jak nasz kochany kotek umiera w cierpieniach na naszych ramionach. Wizja eutanazji prowadząca do skrócenia tych męczarni nie jest wcale pocieszająca jeśli w grę wchodzi nasze poczucie winy i bezradność.

Zagrożenia w domu

Pralka i piekarnik

Są to miejsca podobne pod względem rodzaju zagrożenia i atrakcyjności dla pupila. Koty bardzo lubią chować się w rozmaitych miejscach i tam właśnie spędzać poobiednie drzemki, jednak rodzi to niebezpieczeństwo dojścia do tragedii. Były już przypadki poparzenia się kotów piekarnikiem, czy utopienia się w pralce. Dlatego ważne jest, żeby nie dopuszczać do pozostawiania pralki i piekarnika otwartymi.

Jest pewien sposób na zniechęcenie naszego kota do wchodzenia w te niebezpieczne dla niego miejsca. Jeśli bardzo interesuje się np. piekarnikiem, pozwolić mu wejść. Kiedy już to zrobi, natychmiast zamknąć za nim drzwiczki i zacząć uderzać w nie czymś, co spowoduje duży hałas. Później wypuścić kota - metoda jest bardzo drastyczna, ale gwarantująca, że kot nigdy w życiu nie wejdzie do tej strasznej skrzynki.

Okna "uchylne"

Większość właścicieli kotów nie zdaje sobie sprawy jakie zagrożenie może przynieść uchylanie okien. Kot wspinając się po ramie okiennej, czy zwyczajnie skacząc, może wcisnąć głowę w szczelinę, a opadając udusić się. Nie jest to wyssane z palca, bo takie historie mają miejsce - sporadycznie, ale ryzyko istnieje. Dlatego tak ważne jest, żeby zabezpieczyć okna siatką, co umożliwi otworzenie okna bez uchylania i bez ryzyka.

Toaleta

Należy pamiętać, żeby klapę od muszli klozetowej zawsze trzymać zamkniętą. Kocięta lubią tam zaglądać, a jeśli poślizgną sie na desce i spadną głową w dół mogą się utopić, a w innym razie poważnie zatruć środkami chemicznymi, których na ogół używamy do utrzymania czystości.

Torebki foliowe

Koty wprost uwielbiają się w nich chować. Być może szelest folii, czy dobra "kryjówka" tak je przyciąga. Ponieważ istnieje ryzyko uduszenia się pupila (to działa na tej samej zasadzie jak przy małych dzieciach, które też nie powinny mieć dostępu do foliówek), czy (co jest najbardziej prawdopodobne) zwyczajnego rozdeptania go przez nas nie powinno się zostawiać toreb foliowych w miejscach, gdzie kot mógłby do nich wchodzić. Z drugiej strony zabawa w chowanego w foliówce może być bardzo przyjemna dla obu stron, oczywiście tylko pod nadzorem.

Rośliny

Wiele roślin kotom szkodzi, niektóre są nawet tak toksyczne, że powodują niebezpieczne choroby, w skrajnych przypadkach zgon. Niebezpieczne rośliny dla naszych czworonogów to:

- Lilie i rosliny liliowate
- Alocasia sp.
- Aloes
- Azalia
- Diffenbachia
- Dracena, Smokowiec
- Fikusy
- Geranium
- Hortensja
- Bluszcz pospolity (wiele odmian)
- Liguster
- Narcyz
- Tytoń ozdobny
- Filodendron
- Różanecznik, rododendron
- Czosnek
- Bukszpan
- Fiołek alpejski,cyklamen
- Konwalia majowa
- Łubin
- Oleander
- Pomidor (tylko pnąca część!)
- Mak
- Pierwiosnek

                                                                                           Autor: FelisFan